Mia Wallace
Kiedy Marsellus Wallace, gangster wielkiego formatu, wyjeżdża w biznesach do innego kraju, prosi swojego pracownika, Vincenta, żeby zajął się jego żoną. Zabrał ją do kina, na kolację - ot tak, żeby nie czuła się samotna. Mia jest charyzmatyczną, młodą, niedoszłą aktorką. We dwoje udają się do stylizowanej na lata pięćdziesiąte knajpki, gdzie rozmawiają na różne tematy, od mlecznych koktajli do krótkiej kariery aktorskiej. Postanawiają zatańczyć w konkursie twista. Wygrywają pierwszą nagrodę, a kiedy wracają do domu, Mia przez pomyłkę wciąga nosem ścieżki z heroiny. Wpada w śpiączkę i wszystko wskazuje na to, że lada chwila może umrzeć. Przerażony Vincent zabiera ją do swojego dealera, ten jednak początkowo odmawia współpracy. Kiedy jednak udaje mu się go przekonać, zaczynają się kłócić, kto wykona zastrzyk z adrenaliny, który należy wykonać bardzo mocno, dźgając Mię w serce. Zastrzyk wykonuje w końcu przerażony Vincet i po chwili Mia budzi się, cała i zdrowa. W drodze powrotnej oboje dochodzą do wniosku, że lepiej o tej sytuacji nie opowiadać Marsellusowi - Mia obawia się, że Marsellus ukarałby ją, a Vincet obawia się jeszcze gorszej kary - śmierci. Na koniec Mia opowiada mu dowcip, który ukrywała od początku ich rozmowy w restauracji.